Ci, którzy dobrze pamiętają lata 80. i 90. XX wieku, z pewnością pamiętają Marię Probosz. Ten okres był szczytem jej popularności w kinie. Łódzka gwiazda wystąpiła w licznych filmach, serialach i przedstawieniach teatralnych. Jasnowłosa kobieta z Łodzi słusznie była uważana za seksbombę tamtych czasów, ponieważ często pojawiała się w odważnych scenach filmowych.
Niestety życie tej gwiazdy nie było łatwe. Długo nie mogła znaleźć szczęścia w życiu osobistym. Toksyczne relacje wyczerpały Marię, a także popchnęły ją do picia alkoholu. Jednak pod koniec swojej drogi życiowej znalazła szczęście i spokój w ramionach wiernego i kochającego męża – pisze lodzanka.eu.
Młode lata

Przyszła gwiazda sceny filmowej i teatralnej Maria Probosz (z domu Zydorek) urodziła się 7 lutego 1961 roku w Łodzi. Aktorka pochodziła z rodziny włókniarzy. W dzieciństwie mała Maria przeżyła prawdziwą traumę z powodu rozwodu rodziców. Matka wychowywała ją samotnie.
Później w jednym z wywiadów Maria Probosz wspominała, że był to dla niej trudny okres. Wtedy trafiła nawet do szpitala z zatruciem żołądka.
Maria już w młodym wieku zdała sobie sprawę, że chce zostać aktorką. Mama wspierała marzenia córki i dbała o to, aby się spełniło. Opłacała różne zajęcia, na które uczęszczała Maria: taniec, grę na fortepianie, śpiew, kółka teatralne.
Warto zauważyć, że Maria wyrosła na bardzo piękną dziewczynę. Miała jasne włosy i oczy, delikatne rysy twarzy. Dziewczęta w tym samym wieku często jej zazdrościły, a chłopcy podziwiali jej urodę.
Sukces w kinematografii

Probosz wcześnie zadebiutowała w filmie – już w wieku 15 lat. Któregoś dnia jeden ze znajomych dziewczyny przesłał jej informację o konkursie filmowym. Maria bez wahania zdecydowała się wziąć w nim udział. O dziwo wygrała, po czym otrzymała zaproszenie na przesłuchanie. Pierwsze próby aktorskie również okazały się sukcesem, a przyszła gwiazda filmowa dostała swoją pierwszą rolę.
Po ukończeniu szkoły Probosz rozpoczęła studia na wydziale aktorskim Szkoły Filmowej w Łodzi. Dziewczyna połączyła studia z aktywnymi zdjęciami w kinie. Już na pierwszym i drugim roku studiów dziewczyna grała w filmach.
A potem było jeszcze więcej ról. Dzięki atrakcyjnemu i uroczemu wyglądowi aktorka często grała w odważnych scenach – dostawała role wyzwolonych i pewnych siebie bohaterek.
Ponadto Probosz, której przyznano tytuł seksbomby tamtych czasów, aktywnie uczestniczyła w serialach. Prace nad tą produkcją filmową również przypadły na lata 80. ubiegłego wieku. Łodzianka była zapraszana do udziału nie tylko w filmach polskich, ale także zagranicznych. Współpracowała z kinem słowackim, radzieckim i brytyjskim.
Ogółem Maria Probosz zagrała w ponad 40 filmach. Często musiała pojawiać się w kadrze w scenach erotycznych. I choć Probosz nie była przeciwna takim obrazom, wciąż marzyła o tym, by choć raz zagrać silną dramatyczną rolę. Ale niestety aktorka stała się zakładniczką swojego seksualnego wyglądu. Sama przyznała się do tego, podobnie jak jej mąż Andrzej Hasik, którego poślubiła w 1995 roku.
Dodajmy jeszcze, że teatr zajmował także ważne miejsce w życiu Marii. Sezon 1983-84 spędziła we współpracy z teatrami warszawskimi. Później, pod koniec lat 90. grała na scenie Teatru Nowego w Łodzi.
Dramatyczne życie osobiste i problemy z alkoholem

Maria Probosz przyciągała uwagę nie tylko rolami filmowymi, ale także burzliwym życiem osobistym. Prasa często spekulowała na temat romansów gwiazdy kina.
Krążyły plotki, że gdy aktorka miała 15 lat, była w związku z mężczyzną znacznie starszym od niej. Celebrytka nigdy jednak nie mówiła o tym publicznie. Swój pierwszy związek małżeński zawarła z aktorem Markiem Proboszem. Młodzi ludzie poznali się podczas wspólnej pracy nad jednym z filmów. Po tym jak aktorka poślubiła swojego kolegę, przyjęła jego nazwisko. Wydawałoby się, że wszystko jest cudowne, jednak ich pasja i wzajemna miłość szybko minęły. Po rozwodzie Maria przez krótki czas pozostawała samotna. Jej nowym wybrańcem był artysta starszy od niej o ponad dziesięć lat. Ich miłość trwała trzy lata i również wygasła.
W 1989 roku aktorka poznała Czesława Nogackiego. Był aktorem i, co dziwne, poznali się na planie filmu. Dla Marii Probosz związek z Nogackim był fatalny. Aktor codziennie aranżował sceny zazdrości dla ukochanej – jego wściekłość wywołała fakt, że Maria grała w scenach erotycznych. Aktorzy często kłócili się na planie, zakłócając proces filmowania. Oczywiście takie rzeczy nie mogły nie wpłynąć na karierę Probosz – aktorce stopniowo zaczęto odmawiać ról.
Ale najgorszym w tym wszystkim był alkohol. Czesław Nogacki lubił zaglądać do kieliszka, często przyprowadzał znajomych do mieszkania Probosz i urządzał tam bójkę.
Później Maria również zaczęła nadużywać alkoholu. W tym okresie właściwie nie miała pracy, więc długi za prąd, gaz i telefon tylko rosły. Życie Marii zamieniło się w prawdziwe piekło.
Krótkotrwałe szczęście

Nie wiadomo, co by się stało z Marią, gdyby nie on – Andrzej Hasik. Ten mężczyzna był młodym przyjacielem łodzianki. Historia ich miłości przypomina fabułę jakiegoś melodramatu.
Maria i Andrzej poznali się jako nastolatkowie. Jak wspomina Hasik, zakochał się w jasnowłosej Marii od pierwszego wejrzenia. W młodości chodzili razem na dyskoteki i spacery, a mama Andrzeja uszyła dla Marii dżinsową spódnicę, która wówczas była prawdziwym deficytem.
Ostatecznie drogi życiowe rozdzieliły Marię i Andrzeja. Ich ścieżki ponownie skrzyżowały się na początku lat 90. Hasik spotkał Probosz, gdy ta była w toksycznym związku z Nogackim. Zauważył, że coś jest nie tak z Marią i zostawił jej swój numer telefonu. Któregoś dnia zadzwoniła do niego i powiedziała, że Nogacki ją bije. Później ponownie zadzwoniła do swojego przyjaciela i powiedziała, że wygoniła Nogackiego z mieszkania, a ten zaczął rzucać kamieniami w okna i kopać drzwi.
Andrzej nie mógł już stać z boku i postanowił się wtrącić, tym bardziej, że pracował wtedy w ochronie. Przyjechał do Marii i zastał tam również jej oprawcę. Jak sam Andrzej wspomina, tego wieczoru poprosił Nogackiego, aby spakował swoje rzeczy, wsiadł do pociągu i nigdy więcej nie przeszkadzał Marii.
Potem rozpoczął się nowy etap w życiu Marii – obok Andrzeja. W 1995 roku para pobrała się. Ten okres był dla Marii Probosz prawdziwym szczęściem. Aktorka na nowo rozkwitła, znalazła pracę w Teatrze Nowym w Łodzi.
Niestety szczęście, na które tak długo czekała Maria, nie trwało długo. Z powodu śmierci rodziców popadła w depresję, a także wróciła do starego złego nawyku – alkoholu. Doprowadziło to do pogorszenia się jej stanu zdrowia, a później kobieta zachorowała na raka.
Gwiazda zmarła 14 września 2010 roku. W chwili śmierci miała zaledwie 49 lat. Andrzej Hasik był przy niej do ostatniego tchnienia. Dzielił z nią radosne i tragiczne chwile. Szkoda, że los dał im tak mało czasu razem.
„Niczego nie żałuję. Byłem z nią do końca” – powiedział w jednym z wywiadów mąż aktorki.