Historia fabryki kosmetyków „Hugo Guttel” w Łodzi

Kosmetyki istniały od zawsze, choć w różnych formach. Dawniej środki do pielęgnacji ciała były wytwarzane z surowców pochodzących z natury oraz z materiałów łatwo dostępnych. Kiedy powstała farmacja i pojawiły się pierwsze apteki, niektóre kosmetyki można było kupić właśnie tam. Jednak wraz z rozwojem technologii i przemysłu zaczęły pojawiać się pierwsze fabryki kosmetyków, a następnie specjalistyczne sklepy z tymi produktami, pisze portal lodzanka.eu.

W Łodzi historię kosmetyków współtworzyła fabryka „Hugo Guttel”. Obecnie jest znana Polakom pod nazwą „POLLENA-EWA”. To jedna z najstarszych fabryk kosmetyków w mieście, która działa do dzisiaj.

O historii tej fabryki, jej produktach i rozwoju przeczytacie w poniższym materiale.

Fabryka, w której produkowano mydło i wody kolońskie

Fabryka „Hugo Guttel” została założona w 1919 roku, kiedy dwóch ambitnych przedsiębiorców, Hugo Guttel i Józef Wójtowicz, zdecydowało się odkupić stare tereny po upadłej fabryce. Była to dawna przędzalnia, która nie przetrwała I wojny światowej. Guttel i Wójtowicz postanowili tchnąć w nią nowe życie i rozpocząć tam produkcję, ale nie włókienniczą, lecz kosmetyczną.

Postrzeganie produktów kosmetycznych w tamtych czasach znacznie różniło się od dzisiejszego, a asortyment był bardzo ograniczony. Fabryka Guttela i Wójtowicza na początku produkowała jedynie mydło toaletowe i wody kolońskie.

W latach międzywojennych fabryka dynamicznie się rozwijała. Jej reklamy można było zobaczyć w lokalnych gazetach, a wkrótce marka stała się rozpoznawalna w całej Polsce. Przyczyniły się do tego popularne perfumy „Prastara”, które zaczęto produkować w latach 30. XX wieku. Był to bardzo popularny produkt, choć dziś już niedostępny.

W pierwszych dekadach działalności fabryka wielokrotnie zmieniała nazwę, podkreślając w niej główne produkty. Nie zmieniała jednak lokalizacji – niezmiennie działała w centrum Łodzi. Był to okres intensywnego rozwoju, a fabryka do końca lat 40. XX wieku uważana była za jednego z największych producentów kosmetyków w Polsce.

Produkcja kosmetyków podczas II wojny światowej

Jeszcze przed wybuchem II wojny światowej asortyment produktów znacznie poszerzył się. Wraz z pojawieniem się wspomnianych perfum fabryka rozpoczęła produkcję innych, które również były bardzo popularne. Później pojawiały się kolejne produkty, które były aktywnie sprzedawane.

W 1939 roku, jeszcze przed wybuchem wojny, firma wypuściła 17 rodzajów mydła toaletowego, co świadczyło o dynamicznym rozwoju i zwiększeniu asortymentu. Pojawiły się także pudry, szampony oraz lakiery do paznokci.

Wraz z wybuchem II wojny światowej fabryka nie zaprzestała działalności. Co ciekawe, dane archiwalne zawierają informację, że wręcz przeciwnie, fabryki pracowały na pełnych obrotach. W czasie okupacji nastąpił nawet wzrost produkcji, ale ograniczał się on do podstawowych produktów higienicznych – mydła i proszku do prania.

Fabryka po wojnie i do czasów współczesnych

Po zakończeniu II wojny światowej i wraz z nadejściem reżimu radzieckiego w Łodzi fabryka Guttela i Wójtowicza przeżywała trudniejszy okres. Dużym problemem były braki w surowcach oraz trudności logistyczne, które powodowały ciągłe przerwy w dostawach materiałów. Miało to wpływ na wielkość produkcji i jej jakość, która wówczas znacznie spadła.

Warto wspomnieć, że po wojnie, w 1946 roku fabryka stała się własnością państwową. 

W tym czasie przedsiębiorstwo przeszło na masową produkcję – typową dla okresu radzieckiego. Pomysł na tworzenie niszowych, nowych perfum stał się już przeszłością. Władza radziecka kładła nacisk na masową produkcję podstawowych produktów: mydła, proszku, szamponów, podstawowych wód kolońskich, lakierów do paznokci, proszków do zębów.

Pomimo ograniczeń w produkcji, pojawiały się wtedy także nowości. Na największą uwagę zasługują płynne szampony na bazie naturalnych wyciągów ziołowych. Dla współczesnych konsumentów to zwykły szampon, jednak w tamtych latach był to prawdziwy przełom. Fabryka w Łodzi była pierwszym zakładem w Polsce, który rozpoczął produkcję takich szamponów.

Z czasem doszło do globalnych zmian geopolitycznych, a w latach 90. fabryka Guttela i Wójtowicza została sprywatyzowana. Wówczas produkcja mydła w kostkach została zastąpiona produkcją mydła w płynie. Pojawiły się także kremy, mleczka, toniki oraz płyny do kąpieli.

Według relacji byłych pracowników fabryka nawet w trudnych czasach transformacji trzymała wysoki poziom jakości oraz kontroli nad produktami. W dziale pakowania, gdzie produkty były umieszczane w opakowaniach, dwa-trzy razy dziennie sprawdzano czystość rąk pracowników. O warunkach sterylności w pomieszczeniach, gdzie produkty trafiały do flakonów i tubek, nie trzeba nawet wspominać.

Firma nadal działa i dba o swoje dobre imię. Współczesne kierownictwo fabryki uważa, że jej największym atutem są rozpoznawalne marki z wieloletnią tradycją oraz lojalni klienci.

....