Przetłuszczanie się włosów u nasady związane jest z nadprodukcją sebum. Ta spowodowana może być zaburzeniami hormonalnymi, niewłaściwą dietą, stresem, ale i nieodpowiednią pielęgnacją włosów, np. częstym stosowaniem suchych szamponów. Dziś podpowiemy jak dbać o włosy przetłuszczające się u nasady i suche na końcach.
ABC dbania o włosy przetłuszczające się u nasady i suche na końcach
Jeżeli Twoje włosy przetłuszczają się naprawdę szybko i po myciu już kolejnego dnia zauważasz, że są nieświeże, to na pewno doskwiera im nadprodukcja sebum. Wiele osób w takim przypadku sięga po suchy szampon, który generalnie dobrze się sprawdza, jednak może spotęgować problemy w przypadku wrażliwej skóry, a także takiej ze skłonnościami do łupieżu. Należy ograniczać jego stosowanie także w przypadku włosów zniszczonych, wcześniej poddawanych inwazyjnym zabiegom takim jak farbowanie i rozjaśnianie. Czy to oznacza, że trzeba się pogodzić z koniecznością codziennego mycia włosów? Niekoniecznie, bo wprowadzając odpowiednią rutynę pielęgnacyjną można zniwelować przetłuszczanie się włosów i przedłużyć ich świeżość, a dzięki temu myć je nie codziennie, a dwa czy trzy razy w tygodniu. Oczywiście należy pamiętać, że w przypadku włosów, które przetłuszczają się u nasady i są suche na końcach nie można stosować kosmetyków, które w swoim składzie mają przesuszające składniki takie jak SLS, czy SLES albo oleje mineralne. Te składniki wpływają na konsystencję i pienienie się szamponu, jednak podrażniają skórę, prowadząc w konsekwencji do reakcji obronnej w postaci nadprodukcji sebum po nadmiernym przesuszeniu. Szampony i odżywki powinny mieć jak najbardziej naturalny skład, a także zawierać substancje głęboko nawilżające, a jednocześnie nie obciążające włosów.
Metoda OMO i stosowanie wcierek kluczem do zdrowo wyglądających włosów
Jeżeli włosy przetłuszczają się przy skórze głowy, a są suche na długości, to regenerujący szampon do włosów przetłuszczających się z suchymi końcówkami zawierający glinkę pochłaniającą sebum, a nawet kompleks kilku glinek sprawdzi się świetnie. Taki produkt może zniwelować problem i sprawić, że ograniczysz konieczność mycia włosów do dwóch razy w tygodniu. Zastosuj przy tym skuteczną metodę OMO. Zakłada ona, że najpierw na włosy po ich zmoczeniu wodą nakłada się swoisty film ochronny w postaci odżywki. Może być to produkt humektantowy czy też proteinowo-humektantowy. Ważne, by nie nakładać jej na całej długości od nasady, a lekko poniżej tak by nie obciążać włosów przy skórze głowy. To właśnie na skalp, a także włosy blisko nasady nakłada się szampon i wykonuje masaż. Potem należy zmyć obydwa składniki z włosów i nałożyć odżywkę, która wzmocni pasma i zapewni im blask. Dobrze sprawdzi się ta na bazie wody lamelarnej, która chroni także przed promieniowaniem UV czy wysoką lub niską temperaturą. Ostatnią z odżywek także nakłada się poniżej nasady. Można wybrać też serum bez spłukiwania, które zapewni termoochronę w przypadku chęci stylizacji włosów przy użyciu wysokiej temperatury.
Pamiętajcie, że mycie włosów we właściwy sposób to nie wszystko, bo tryb życia, dieta, aktywność czy redukcja stresu wpływają na kondycję włosów. Warto stosować również wcierki, które zawierają wyciąg z pokrzywy, skrzypu polnego. Te składniki hamują wydzielanie sebum i sprawiają, że włosy mogą dłużej pozostawać świeże.