Kawiarnia · Łodzi · ⭐ 9.1/10 · 1683 opinii · zaktualizowano: 2026-08-10 17:42:01
Adres: Piotrkowska 136, 90-062 Łódź, Polska
Nazwa nie jest tu ozdobnikiem. The Brick Coffee Factory odwołuje się jednocześnie do czerwonej cegły, z której zbudowano przemysłową Łódź, i do rzemiosła — bo to miejsce od pierwszego dnia działa wyłącznie na kawie specialty i traktuje parzenie jak fach, a nie jak dodatek do ciasta. Otwarte jesienią 2016 roku przy głównym miejskim deptaku, było jednym z pierwszych adresów w mieście, gdzie dobra kawa przelewowa stała dostępna cały czas, a nie tylko wtedy, gdy ktoś specjalnie o nią poprosił.
Wyróżniki
- Model multiroaster — lokal nie pali własnego ziarna i tego nie ukrywa. Zamiast tego zestawia ofertę z różnych polskich palarni, więc w jednym miejscu można porównać style wypału, których normalnie trzeba by szukać po pół kraju.
- Około pięćdziesięciu kaw w sprzedaży — sklepowa część oferty jest tu równie ważna jak bar; z tego zestawu kilka pozycji na bieżąco stoi na barze i można je wypić na miejscu.
- Reguła świeżości — deklarowana zasada mówi, że ziarno na półce nie jest starsze niż czterdzieści dni od wypału. To twarde kryterium, którego większość kawiarni w ogóle nie komunikuje.
- Pełny zestaw metod alternatywnych — drip, chemex, aeropress, french press i cold brew stoją obok ekspresu jako równorzędna oferta, a nie ciekawostka na życzenie.
- Przelew w termosach dla spieszących się — filtr jest gotowy przez cały czas, więc można dostać porządną kawę bez czekania, co przy ruchu na deptaku ma realne znaczenie.
- Ściana z ręcznie formowanej cegły i mural — malowidło łódzkiego artysty łączy filiżanki z fabrycznymi kominami; to jedna z niewielu kawiarni, w której wystrój dosłownie opowiada historię miasta.
Co w filiżance
To jest sedno tego adresu. The Brick od początku pracuje wyłącznie na kawie specialty i buduje ofertę jako multiroaster — kupuje ziarno w wielu polskich palarniach zamiast palić samodzielnie. Taka decyzja jest w praktyce trudniejsza niż własny piec: wymaga stałego przeglądu rynku, wybierania konkretnych partii i przestawiania receptur za każdym razem, gdy zmienia się ziarno na młynku. W zamian gość dostaje coś, czego nie da mu kawiarnia jednej palarni — możliwość porównania w jednym barze zupełnie różnych szkół wypału.
Skala jest tu nietypowa: w części sklepowej stoi około pięćdziesięciu różnych kaw, a kilka z nich jest równolegle dostępnych do wypicia na miejscu. Deklarowana granica świeżości to czterdzieści dni od wypału — kryterium, które dla kawiarni codziennego ruchu jest realnym zobowiązaniem, bo oznacza rotowanie towaru, a nie wyprzedawanie go do końca.
Metody są rozpisane szeroko. Espresso i napoje mleczne to jedno, ale prawdziwą wizytówką jest strona przelewowa: drip, chemex, aeropress, french press, do tego cold brew w cieplejszej części roku. Osobno działa rozwiązanie dla ludzi w biegu — gotowy filtr trzymany w termosach, żeby dobra kawa nie wymagała pięciu minut przy barze. To rzadkie połączenie: bar, który potrafi zrobić kawę powolną i szybką, nie udając, że jedna z nich jest gorsza.
Warto odnotować detal, który mówi o podejściu więcej niż deklaracje: w napojach smakowych używa się prawdziwej czekolady zamiast syropów. W kawiarni żyjącej z ruchu turystycznego to decyzja kosztowna i całkowicie dobrowolna.
Kto za tym stoi
Za lokalem stoi zespół, którego twarzą publiczną jest współwłaściciel Janusz Leszkiewicz — to on od otwarcia opowiadał lokalnym mediom o pomyśle na miejsce oparte wyłącznie na kawie specialty. Sama nazwa była świadomą deklaracją: cegła jako symbol Łodzi przemysłowej i „fabryka” jako metafora rzemiosła, a nie produkcji masowej.
Kontekst czasowy jest tu ważny. W 2016 roku Łódź nie miała jeszcze rozbudowanej sceny specialty, a stała dostępność dobrego przelewu była w mieście nowością. The Brick wszedł na ten rynek z ofertą, która wtedy wymagała odwagi — i to on w dużej mierze przyzwyczaił łodzian do tego, że kawa bez mleka może być powodem, dla którego wybiera się konkretny adres.
Miejsce prowadzi też własną salę przeznaczoną na szkolenia kawowe. Ten element bardzo dobrze pokazuje, czym ten adres chce być: nie tylko punktem sprzedaży napoju, ale miejscem, w którym wiedza o kawie jest towarem równie ważnym jak samo ziarno.
Pod jaki scenariusz
Kawa jako cel sam w sobie. To główny scenariusz. Jeśli chcesz usiąść, zamówić przelew z konkretnego ziarna i porównać go z tym, co piłeś w innym mieście, jesteś dokładnie tam, gdzie trzeba. Warto zapytać przy barze, co aktualnie stoi na młynku — przy kilkudziesięciu pozycjach w rotacji odpowiedź zmienia się realnie.
Kawa w biegu. Termosy z gotowym filtrem istnieją właśnie po to. Na deptaku, po którym idzie się gdzieś dalej, możliwość dostania dobrej kawy bez kolejki do ekspresu jest większą zaletą, niż się wydaje.
Zakupy ziarna. To pełnoprawny sklep kawowy, a nie kawiarnia z dwoma workami przy kasie. Można kupić ziarno do domu i poprosić o dobranie czegoś pod swój sprzęt — a przy multiroasterskiej ofercie taka rozmowa ma sens.
Rozmowa we dwoje. Sala nadaje się do spotkania, choć trzeba pamiętać o lokalizacji: przy przeszkleniu z widokiem na deptak jest ruch, a w szczycie sezonu turystycznego bywa głośno.
Praca z laptopem. Tu potrzebna jest uczciwość: lokal nie publikuje polityki wobec pracy na laptopie ani informacji o liczbie gniazdek. Format bez kuchni i szybka rotacja gości sprzyjają raczej krótkiej sesji niż całodziennemu biuru; na dłuższą pracę warto przyjść poza szczytem i sprawdzić sytuację na miejscu.
Przestrzeń i atmosfera
Wnętrze jest jednym z lepszych argumentów tego miejsca. Ścianę tworzy ręcznie formowana cegła — materiał, z którego zbudowana jest przemysłowa Łódź — a mural łódzkiego artysty zestawia filiżanki z fabrycznymi kominami. To rzadki przypadek, w którym wystrój kawiarni nie jest cytatem z zagranicznego katalogu, tylko odwołaniem do miejsca, w którym stoi.
Duże przeszklenie od strony deptaka robi z sali coś w rodzaju loży widokowej na główny trakt miasta. Ma to dwie strony: świetne światło i podgląd miejskiego życia, ale też poczucie bycia w witrynie i hałas w godzinach największego ruchu. Poza sezonem i poza szczytem jest tu zdecydowanie spokojniej.
Marka ma w mieście dwa adresy na tym samym deptaku, w niewielkiej odległości od siebie — ten jest tym pierwszym, otwartym w 2016 roku, drugi powstał później i jest przestronniejszy. Jeśli zależy ci na większej sali i luźniejszym rozstawieniu stolików, warto o tej różnicy pamiętać przy wyborze.
Co do kawy
Jedzenie jest tu świadomie wtórne — i to jest uczciwa informacja, a nie zarzut. Nie ma kuchni, nie ma śniadań, nie ma obiadów. Ofertę do kawy budują rzeczy kupowane u konkretnych lokalnych dostawców: kanapki od łódzkiego TuKuba, ciasta z miejscowych cukierni, a do tego domowe drobne wypieki robione na własne potrzeby lokalu.
Taka konstrukcja ma sens przy modelu, w którym gwiazdą jest ziarno. Kawiarnia, która chce prowadzić kilkadziesiąt pozycji w rotacji i utrzymać reguły świeżości, nie ma zasobów na własną piekarnię — i lepiej robi, kupując dobrze niż wypiekając byle jak. Warto natomiast wiedzieć z góry: to nie jest adres, do którego przychodzi się najeść.
Napoje bezkawowe istnieją i są traktowane serio, m.in. dzięki wspomnianej zasadzie prawdziwej czekolady zamiast sztucznych syropów. Dla osoby, która towarzyszy komuś pijącemu przelew, wybór jest realny, a nie symboliczny.
Kiedy przychodzić
Lokal otwiera się rano, na tyle wcześnie, by mieściła się w tym kawa przed pracą, a w końcówce tygodnia działa dłużej niż w dni powszednie — to typowe dla adresów przy głównym deptaku, gdzie wieczorny ruch spacerowy jest osobnym zjawiskiem. Najspokojniejsze są godziny środka dnia w tygodniu; wtedy też najłatwiej o rozmowę z barem o tym, co akurat stoi na młynku.
Weekendowe popołudnia i wieczory to szczyt: deptak wypełnia się ludźmi, a kawiarnia z przeszkleniem od ulicy przyciąga naturalnie. Jeśli szukasz spokoju, wybierz porę poranną albo dzień powszedni; jeśli chcesz miejskiego gwaru, przyjdź dokładnie wtedy, gdy jest najgłośniej.
Jak dojechać
Adres leży bezpośrednio przy głównym deptaku Łodzi, w jego środkowej części, czyli w miejscu, przez które przechodzi praktycznie każdy turysta i większość mieszkańców wybierających się do centrum. Dojście pieszo z okolic dawnego kompleksu fabrycznego Manufaktura zajmuje kilkanaście minut spacerem przez centrum.
Komunikacja miejska obsługuje ten kwartał gęsto — przystanki tramwajowe przy poprzecznych trasach są w kilku minutach pieszo, a deptak jest wyłączony z ruchu samochodowego, więc dojazd autem oznacza parkowanie w bocznych kwartałach. To zresztą standard dla wszystkiego, co działa przy tej osi miasta.
Warto wiedzieć
Po pierwsze: marka ma dwa lokale przy tym samym deptaku i to nie są bliźniaki. Ten jest starszy i mniejszy, drugi — późniejszy i przestronniejszy. Umawiając się z kimś „w The Bricku”, warto doprecyzować numer, bo pomyłka kosztuje kilkanaście minut marszu.
Po drugie: to miejsce kawowe, nie jedzeniowe. Kuchni nie ma i nie będzie, więc planując tu dłuższy postój, weź pod uwagę, że oferta na talerzu jest ograniczona z założenia.
Po trzecie: przy multiroasterskim modelu oferta jest zmienna. Kawa, którą piłeś tu miesiąc temu, może już nie stać na barze — to cecha, nie usterka, ale warto z tym przyjść.
Po czwarte: lokal nie komunikuje publicznie kwestii technicznych, takich jak liczba gniazdek, rezerwacje czy zasady wpuszczania psów. Jeśli któraś z tych rzeczy jest dla ciebie kluczowa, najprościej zapytać na miejscu.
Po piąte: to adres przy najbardziej ruchliwym trakcie miasta. Z tego wynika zarówno największa zaleta miejsca, jak i jego największa wada, zależnie od tego, czego akurat szukasz.
Pytania i odpowiedzi
Czy The Brick pali własną kawę?
Nie. Mimo nazwy sugerującej fabrykę, lokal działa jako multiroaster — kupuje ziarno w wielu polskich palarniach i zestawia z tego ofertę. To świadoma decyzja, dzięki której w jednym barze można porównać różne szkoły wypału.
Ile kaw jest dostępnych?
W części sklepowej stoi około pięćdziesięciu pozycji, a kilka z nich jest równolegle dostępnych do wypicia na miejscu. Zestaw się zmienia, więc pytanie „co dziś na barze” jest tu jak najbardziej na miejscu.
Jakie metody parzenia są dostępne?
Poza ekspresem: drip, chemex, aeropress, french press oraz cold brew. Dodatkowo gotowy przelew trzymany w termosach dla tych, którzy nie chcą czekać.
Czy można kupić ziarno do domu?
Tak, i jest to pełnoprawna część działalności — sprzedaż prowadzona jest zarówno dla klientów domowych, jak i dla lokali. Deklarowana zasada mówi, że ziarno na półce nie jest starsze niż czterdzieści dni od wypału.
Czy zjem tu coś konkretnego?
Nie ma kuchni. Do kawy podaje się kanapki od lokalnego dostawcy, ciasta z miejscowych cukierni i drobne domowe wypieki. To miejsce na kawę, a nie na posiłek.
Czy da się tu popracować na laptopie?
Lokal nie publikuje ani polityki wobec pracy, ani informacji o gniazdkach. Format bez kuchni i szybka rotacja gości sprzyjają raczej krótszej sesji; na dłuższą pracę lepiej trafić poza godzinami szczytu i sprawdzić sytuację na miejscu.
Czym różnią się dwa lokale marki?
Oba działają przy tym samym deptaku, w niedużej odległości. Ten jest pierwszy w kolejności powstania, otwarty jesienią 2016 roku; drugi jest późniejszy i ma większą salę.
Czy w kawiarni odbywają się szkolenia kawowe?
Miejsce dysponuje osobną salą przeznaczoną na szkolenia. Aktualny harmonogram warto sprawdzić bezpośrednio u obsługi, bo takie zajęcia organizowane są cyklicznie, a nie codziennie.
Skąd nazwa?
Odwołuje się do dwóch rzeczy naraz: czerwonej cegły przemysłowej Łodzi oraz rzemiosła baristów. Wnętrze rozwija ten wątek dosłownie — ścianą z ręcznie formowanej cegły i muralem, na którym filiżanki sąsiadują z fabrycznymi kominami.
Godziny otwarcia
| Dzień | Godziny |
|---|---|
| poniedziałek | 08:00–20:00 |
| wtorek | 08:00–20:00 |
| środa | 08:00–20:00 |
| czwartek | 08:00–20:00 |
| piątek | 08:00–21:00 |
| sobota | 08:00–21:00 |
| niedziela | 08:00–20:00 |
Zdjęcia





Opinie gości
Ostatnia aktualizacja opinii: 2026-08-10 17:42:01
Dane są aktualizowane co miesiąc. Źródła: lodzanka.eu oraz redakcyjny dobór na podstawie opinii.
Смачна кава ❣️ Смачні тортики. Затишна атмосфера.
На усіх змінах неймовірні напої, дуже смачно! Відвідую вас на постійній основі, дякую за затишок та привітність!!! Раджу
Смачна кава, гарний інтер'єр, є чудові місця біля вікна з видом на головну вулицю міста і можна приходити з собакою.
Але головне це кава, справді дуже смачна!
Кава дуже смачна, міцна, саме як я люблю:)